Wywiad, Amin van BuurenDzsiaj prezentujemy drugą cześć wywiadu Armina van Buurena którego udzielił witrynie TW Magazine.

DV – Danielle Vermaat
AvB – Armin van Buuren

DV: Alda i Armada są wielkimi firmami. Czy to wszystko nadal jest w twoich rękach?
AvB: Nie, teraz trochę się wycofuje. Nie udzielam się w Aldzie. Wybrałem tak, aby nie mieszać się do ich eventów, powodem jest to, że to jest całkiem inna branża na której się nie znam. Alda należy do Davida i ma się całkiem dobrze. Co do Armady to jestem ciągle zaangażowany w A&R level.
Wiele projektów przechodzi przeze mnie. Mam Armind i A State of Trance to są moje marki, które prowadzę, reszta jest poza mną. Wiele utworów przychodzi do Armady z zewnątrz i ja nie mam pojęcia, że w ogóle je przyjęliśmy. W Armadzie spełniam może bardziej doradczą role, dużo robie także dla Cloud 9. Tworzenie muzyki i jej produkcja to jest to, co najbardziej lubię robić, potem jest radio. To jest to, na czym się koncentruje. Myślę, że jestem w tym dobry.

DV: Otrzymałeś pomoc w tworzeniu firmy, jak jest dzisiaj? To jest ta sama firma jaką miałeś w głowie wtedy kiedy zaczynałeś?
AvB: Szczerze, to nie miałem wtedy za dużo na myśli. W 2003 byłem w United, tam są wspaniali ludzie, ale oni nie mieli tej samej wizji co ja. Poczułem że nadszedł czas, w którym muszę znaleźć coś nowego. Wpadłem do Maykel’a, który także był za podjęciem nowego wyzwania i tak narodziła sie koncepcja, Armada. Chcieliśmy zrobić coś co najbardziej pragniemy, nie dla pieniędzy. Na przykład United nie chciało wydać albumu Mark Otten – Mushroom Theraphy. Powiedziałem im: Musicie wyeliminować wszytko, co dotychczas mieliście w swoich umysłach, to będzie prawdziwy hit. Wydacie to! Oni jednak nie wydali. Wtedy „Motorcycle – As the rush comes” kawałek ten przybył znikąd i Armada wzięła go. Mogę mówić wiele o takich przypadkach. To nie jest wizja. Jest trzech facetów, którzy grają w jednej drużynie, którzy skupiają się na tym samym. Tak właśnie zaczęliśmy, z pasją do muzyki.
DV: Nie jesteś tym przestraszony, że evetny Armada Night robią się zbyt przytłaczające/duże?
AvB: Tak boję się. Dlatego, też mamy jeszcze mniejsze clubnights. Wiele ludzi nie wie, że za nimi stoi również Armada. Dla przykładu. Sława jest dla Armady pojęciem, podczas gdy nie robimy tyle eventów. Robimy aktualnie mniej imprez typu Armada Night. Tylko na Ibizie, na ADE, oraz na specjalne okazje. Chcemy, aby były bardziej ekskluzywne. Musisz być ostrożny w tym, aby nie zrobić za dużo eventów typu „Zawsze Armin, Zawsze Markus, Zawsze Blake”, musimy temu zapobiegać. Chcemy mieć nowe imiona, labele z zewnątrz, chcemy pracować razem ze wszystkimi. Pokazuje to w audycji ASOT, gram utwory ze wszystkich labelów. Sądzę, że tylko moja audycja grywa utwory Paul’a van Dyka, Tiesta i Ferryego Corstena. Nawet jeśli to jest konkurencja. Tutaj chodzi o muzykę, o nic więcej.
DV: Miałeś kiedyś potrzebę zrobić mniejszą imprezę?
AvB: Tak, i z pewnością chcemy. Robiliśmy kiedyś imprezę w małym klubie w Izraelu, a także klubową noc dla „500” w USA. Z pewnością zrobimy jakieś mniejsze eventy. Pracujemy teraz nad nową koncepcją angażując w to A State of Trance. Skupiamy się tutaj na mniejszych klubach. Więcej na ten temat już wkrótce.
DV: Na jakie imprezy teraz najbardziej liczysz?
AvB: Na Armin Only w Australii, oraz na Ibize. Czeka nas dużo dobrej zabawy. Uwielbiam grać na Godskitchen, a wkrótce zagram na ASOT 350. To jest moja jedyna okazja do posłuchania jak inni DJ-je grają. Kocham to.
DV: Czujesz się odpowiedzialny za fanów, którzy wraz ze wzrostem Twojej popularności wymagają więcej od Ciebie?
AvB: Zauważam na forach muzycznych i nie tylko dużo postów względem mojej osoby i zawsze znajdzie się ktoś, kto jest bardziej nachalny. Oczywiście po to są fora. Stwarzam wokół siebie pewną warstwę i nie dopuszczam do siebie wszystkich tych negatywnych rzeczy, ale jestem osobą publiczną i muszę liczyć się z tym, że duża ilość ludzi skupia na mnie swoja uwagę. Przeszłość nauczyła mnie ignorować takie rzeczy. Zostałem uczony na takiej zasadzie „Jeśli nie masz nic pozytywnego do powiedzenia to lepiej nic nie mów”. Jedyne na co reaguje, to jeśli ktoś mówi nieprawdę, wtedy automatycznie odpowiadam na takie posty. Na przykład: kiedyś jacyś ludzie widząc trackliste „Imagine” powiedzieli: „O tutaj są same vocal trance”, wtedy ja na to „Kurde, najpierw posłuchaj albumu a potem osądź”. Po przesłuchaniu, dopiero wtedy możesz mnie naprowadzać co jest nie tak i wyrażać swoje opinie. Ruben przegląda dla mnie fora i jeśli ktoś wypisuje takie rzeczy staram się bronić.
DV: Czy w ogóle masz czas na to, by robić coś innego?
AvB: W sumie to teraz nie mam czasu. Jestem zajęty produkcją, szczególnie w ostatnim roku. Kilka ostatnich miesięcy cały czas spędzałem przy „Imagine”. Każda nuta, każdy bas został przeze mnie przemyślany. Robiąc to, myślę o ludziach czego mogą ode mnie oczekiwać, zwłaszcza o tych piszących na moim forum. Ludzie piszą że chcą świetny album w dwa lata. Prawda? My zaś staramy się zrobić coś „więcej”.
DV: Co rozumiesz przez to „więcej”?
AvB: Chcemy dać użytkownikom więcej przywilejów. Muszę zrobić coś z tymi kolejkami ludzi stojących przed klubem po 3 godziny (myślę tu o Miami). To naprawdę mnie wkurza. Pomyślałem więc o tym, że dobrym pomysłem było by wpuszczać ich wcześniej. Ludzie którzy pomagają tobie i twojej muzyce zasługują na to, sądzę, że organizatorzy powinni to zrozumieć.
DV: Jak daleko pozwolisz fanom ingerować w Twoje prywatne życie?
AvB: Nie mam żadnych problemów z ludźmi, którzy dają mi upominki. Ja niczego nie ukrywam, dlatego też ludzie tyle o mnie wiedzą. Oczywiście oprócz życia naprawdę prywatnego tzn. sypialnego, haha. Jeśli ludzie zbytnio nie przekroczą tego o czym mówię, to mam nadzieje że będzie dobrze. Jest część Armina van Buurena, której nie chce ujawniać. Ja tylko kocham trance. Czego powodem była moja wizyta na Trance Energy. Nikt nie spodziewał się mnie tam widzieć, ale jestem też fanem trance-u, dlatego tam byłem. Ludzie zastanawiali się, dlaczego poszedłem posłuchać setu Tiesta. Ja po prostu chciałem posłuchać muzyki. W sumie to ją kocham. Było by dziwne, gdybym nie przyszedł. Bardzo dobrze się tam bawiłem.
DV: Co jest z Tobą i z tą czarna koszulą?
AvB: Haha, ja dzisiaj mam szarą, nie!? To tylko wizerunek. Noszę też białe rzeczy. Kiedyś nosiłem wiele t-shirts, ale skończyłem z tym. Mam wiele czarnych koszul i nikomu to nie przeszkadza. Myślę, że moje ubrania nie powinny rozpraszać. Chodzi tutaj o muzykę, ale jeśli dla Ciebie to jest ważne, to niedługo będę nosił fioletowe.
DV: Czy wierzysz w nową generację producentów muzycznych?
AvB: Tak, z całą pewnością. Jednak jedną rzeczą, która mi przeszkadza to arogancja, nie będę Ci podawał nazwisk, ale słyszałem takie rzeczy, że właśnie niektórzy z tych młodych ludzi często odmawiają dania autografu czy rozmowy z fanem, to mnie martwi. Tacy ludzie jak Sander van Doorn czy Menno de Jong wykonują naprawdę dobrą robotę . Mam dużo dobrej wiary dla Menno, Blake’a Jarrella i Glenna Morissona. Trochę jednak szkoda, że ciągle słyszysz o tych samych nazwiskach, ponieważ niektórzy w tej branży czują się zbyt bezpiecznie.
DV: Zrobiłeś Blake’a częścią ekipy Armady, prawda?
AvB: Haha, wydaje się, że przyjęcie Blake’a do Armady nastąpiło bardzo szybko, lecz nie, to jednak trochę trwało. Nigdy nie zapomnę tego momentu, kiedy się z nim spotkałem. On stał przed klubem Crobar w Nowym Jorku i wtedy dał mi taśmę. Taśma zawierała utwór Dane Cook w remiksie Anny Nalick „Breathe”. Wkrótce włączyłem ten utwór i pomyślałem, wow to jest wspaniały facet i zarazem świetny DJ i producent, tylko potrzebuje kilku wskazówek. Ma małe mieszkanie z laptopem i to wszystko, ponieważ większość rzeczy stracił w huraganie Katrina. To wspaniałe, że mogłem dać takiemu facetowi, jak on szansę. Każdy powinien mieć taką szansę, każdy, kto chce otrzymać szansę. Jest tylu młodych DJ-i, którzy myślą, że będą natychmiast grali na Mainstage na imprezie Dance Valley. To nie działa w tą stronę. Nawet, gdyby tam grać, na Mainstage, to jest ciężka praca. Ta praca wymaga pełnej uwagi.
DV: Jak myślisz czy ta nowa generacja producentów może stać się lepsza, od starej?
AvB: Z całą pewnością. Ale nie wtedy, kiedy będą dążyli do kopiowania czegoś. Na przykład z Armin Only, mam nadzieję być inny od reszty, zrobić to inaczej.
To nie jest Tiesto In Concert czy Dance Valley, to jest coś nowego. Myślę, że trzeba mobilizować ludzi do zrobienia czegoś nowego, jeśli chcesz być DJ-em, który odnosi sukcesy. Ktoś mnie zapytał „Jak mogę stać się bardziej popularny”. Z pewnością nie przez robienie rzeczy takich jak ja robię. Ty wiesz dlaczego Sander van Doorn jest taki popularny? Powód, on miał swój własny dźwięk. On był orzeźwiającym prysznicem pomiędzy „Arminami” i ” Tijsami” (Tiesto), którzy grają te same riffy. Ty musisz mieć własną osobowość. Kiedy patrzę na playlisty DJ-i zauważam, że oni grają za dużo tych samych rzeczy. Tylko jak oni planują, aby kiedykolwiek wystąpić, jeśli kontynuują granie w tą stronę? Nikt cię nie zaprasza i nie sprawdza, jeżeli grasz to samo co Armin. Jednak są wyjątki. Ktoś taki jak, Menno de Jong, on jest bardzo dobry. On przywraca ten typowy melodyjny trance, brzmienie starego Tijsa (Tiesto). Tak więc, on jest wyjątkowy w tym i zajdzie daleko.
DV: Parę tygodni temu w wywiadzie stwierdziłeś, że Saturday Night remix był „marnowaniem czasu”. Ten remiks przyniósł Ci dużo zainteresowania mediów, więc dlaczego czujesz, że lepiej byłoby opuścić to?
AvB: Ja nie jestem bez przyczyny zdegustowany tym remixem. Film o Hermanie Brood z założenia miał odnieść olbrzymi sukces, ale zupełnie zawiódł.
Czasami robisz postanowienia w swojej pracy zawodowej, których w pełni nie popierasz. Na szczęście 99% z moich wyborów są słuszne. Jeśli jest coś negatywnego i ja mam o tym wspomnieć, ponieważ ludzie zawsze chcą słyszeć coś negatywnego, to jest to the Herman Brood remix. To nie przyjęło się aż tyle czasu, a projekt był jednocześnie pracą i zabawą. Ja nie zrobiłem tego aby zostać zauważonym, ja chciałem raz zrobić coś dla filmu. Gdy napisy pokazują się pod koniec filmu, możesz usłyszeć swój remiks. On był w pierwszej 40-stce w Holandii, ale nie do końca miałem to na myśli. Z albumem „Imagine” udało mi się zrobić wszystko po mojej myśli i jestem w pełni zadowolony z tego.

Ekskluzywany wywiad Armina van Buurena dla TW Magazine cz. 1
Ekskluzywany wywiad Armina van Buurena dla TW Magazine cz. 3

W przyszłym tygodniu.
Armin van Buuren opowie z czego korzysta podczas grania setów, oraz o artystach które brały udział przy tworzeniu albumu „Imagine”.