David Lewis o Armin OnlyDzięki uprzejmości FTB.pl zamieszczamy dzisiaj wywiad z David’em Lewis’em, managerem Armina van Buurena i wielu innych DJ-i.

Kim jest David Lewis? Niektórzy z Was zastanawiali się nad tym patrząc na plakaty imprez z Arminem i nie tylko, gdzie można natrafić na jego logo. Wiele się wyjaśni, gdy otworzycie jego stronę davidlewis.nl i zobaczycie nazwiska dj-ów, którymi się opiekuje. Armin, Markus Schulz, Blake Jarell, Mathew Dekay, Gareth Emery, Rank 1, Remy, Roland Klinkenberg, Signum, niedawno do tego towarzystwa dołączyli Jennifer Rene, Menno de Jong i Glenn Morrison. Niedawno w związku z organizacją w Polsce Armin Only David wraz ze swym biznesowym partnerem Alanem Harderbergiem pojawił się w Polsce, zaprosiliśmy go więc na rozmowę.

Witaj, David. Powiedz nam coś więcej o sobie.

– Witam. Jestem partnerem Maikela z Armady, z którym miałeś okazję rozmawiać kilka miesięcy temu. Zaczęliśmy zabawę z Armadą mniej więcej 5 lat temu. Poza Armadą mam swoją firmę, która nazywa się David Lewis Production – to agencja menedżersko-bookingowa, która rozpoczęła swoją działalność 1 stycznia 1995 roku. Zajmuję się wieloma głównie holenderskimi dj-ami, których na przestrzeni lat udało mi się wprowadzić do TOP 10 albo TOP 20 listy DJmaga. Poza nazwiskami, które w tej chwili znajdziesz na mojej stronie, wcześniej byłem menedżerem m.in. Tiesto, Ferry’ego Corstena, Marco V. Każdego roku staramy się do naszej grupy dorzucić jednego albo dwóch nowych, młodych i obiecujących dj-ów.

Sam ich dobierasz? Jesteś fanem takiej muzyki?

– Tak, wierz mi lub nie, ale wciąż lubię tę muzę. Gdy zaczynaliśmy, zajmowaliśmy się tylko muzyką trance, ale od jakiegoś czasu poszerzamy horyzonty. Teraz to jest również techno, progressive, house. Osobiście lubię wszystkie style, ale nie mogę słuchać przez całą noc tylko jednego.

Założyłeś niedawno kolejną firmę…

– Tak, razem z siedzącym tu obok Alanem rozpoczęliśmy działalność jako Alda Events i do końca roku zorganizujemy 8 eventów. Większość z nich odbywa się w Holandii, ale nie tylko – zrobiliśmy też imprezę Contact w Kanadzie, na Ibizie mamy Amnesię – Armada Nights, w tym roku mamy po raz pierwszy do dyspozycji cały klub, łącznie z tarasem. Robimy Armadę i Contact razem. Robimy też kilka eventów w Belgii w tym i przyszłym roku.

Duża jest różnica między robieniem imprez w Belgii czy Holandii, a w innych częściach świata?

– Ogromna, głównie dlatego, że nie mamy nad tym pełnej kontroli. Ostatnio robiliśmy Armin Only w Rumunii. Było fajnie, tłum był bardzo entuzjastyczny. Ale… padało przez trzy godziny i z powodu tego deszczu były spięcia. Zgasły światła przy barach, przestał działać jeden ekran LED, poza tym nie mogliśmy spuścić kurtyny, jak to zwykle bywa na Armin Only. Mechanizm przestał działać, musieliśmy szybko zawołać ośmiu gości, którzy zrobili to własnoręcznie. Wiesz, jadąc do innego kraju musimy brać pod uwagę, że to inny poziom – w Holandii robimy takie imprezy od 15 lat, jest wielka konkurencja, w każdy weekend masz 5-6 dużych imprez.

Nie kontrolujecie wszystkiego w innych krajach czyli generalnie ufacie organizatorom w innych krajach.

– Tak, kolejny Armin Only będzie w Polsce 29 listopada w Poznaniu. Współpracujemy z MSM Events, z którymi robimy imprezy już od wielu lat, więc wiem, że wiedzą jak to robić, wiele razy byli też w Holandii, przyglądali się. Ufamy im. Wysyłamy tylko naszych inżynierów dźwięku i ekipę produkcyjną, która będzie to wszystko koordynować.

Możesz zdradzić jakieś szczegóły dotyczące Armin Only w Polsce? Np. jacy goście są przewidziani?

– Nie, nic nie mogę powiedzieć poza tym, że każde Armin Only jest nieco inne, występują inni goście, są też inne elementy show. Musi być element zaskoczenia.

Nowe efekty wizualne?

– Tak, muszę ci powiedzieć, że zajmujemy się tym nieustannie. Każdego tygodnia pracujemy nad nowymi efektami, nowymi wizualizacjami. Dochodzą nowe numery, pod które przygotowujemy oprawę świetlną. Każde show musi być inne.

Wszystko będzie zbudowane na miejscu czy sprzęt jedzie z Holandii?

– Będzie to wyglądać podobnie jak u nas, wiekszość sprzętu zostanie przewieziona z Holandii i dostosowana do projektu hali Arena.

Bardzo dziękuję za rozmowę!

Dziękuję i do zobaczenia w listopadzie! Zapraszam wszystkich do Poznania na wyjątkowe spotkanie z Arminem van Buurenem!