Armin van Buuren, wywiad

Zamieszczamy dzisiaj na łamach naszego wortalu wywiad z Arminem tuż przed jego setem na Amnesii. Na spotkaniu poruszane były kwestie, jaki aktualnie jest jego ulubiony utwór, kto według niego zostanie następnym trance bohaterem i co najbardziej chciałby zmienić w muzyce dance, gdyby miał taką możliwość.

No więc jak tam twoja cotygodniowa noc Armada na Amnesii w tym sezonie?

Jak sam widzisz, wszystko idzie świetnie. Ale szczerze mówiąc, miałem nieco wolny początek. W czerwcu i na początku lipca było trochę spokojnie, ale wszystko rozkręciło się jak zrobiliśmy specjalny „A State of Trance” i teraz jest bardzo dobrze.

Jak jest Amnesia?

Dla mnie, Amnesia jest najlepszym klubem trance. Świetną rzeczą jest to, że ma dwie sale, a odkąd dorobili Taras, wygląda to tak, jakby były dwie główne sale. To wspaniały klub i ma wspaniałą muzykę, nawet jeśli przyjdzie tylko 1 500 osób, wszystko się kręci. To zaszczyt tam grać.

Czy powiedziałbyś, że Amnesia jest twoim ulubionym klubem?

Tak, cztery razy z rzędu zagłosowałem na Amnesię jako na najlepszy klub. W tym klubie jest coś specjalnego i każdy kto tu przychodzi ci to powie.

Jaki jest obecnie twój ulubiony utwór?

„Back to You” (Aly & Fila remix) DJa Shah.

A czy masz jakiś stały ulubiony utwór z Ibizy?

Musiałbym wymienić wszystkie z albumu Chicane „Behind the Sun”, z wszystkimi wielkimi hitami jak „Saltwater” i „No Ordinary Morning”.

Co sądzisz o remixie Chicane Natashy Bedingfield?

Jest troszkę niepotrzebny. Grałem go i rozumiem go. Obecnie, wygląda na to, że jest wielki szum wokół przeróbek starej klasyki. Podoba się to ludziom. Gram niektóre z nich, ale ogólnie staram się trzymać z daleka.

Co będzie następnym wielkim wydarzeniem trance?

Jest wiele nowych nazw. Na przykład Aly & Fila i Markus Schulz. Myślę, że na więcej zasługuje też John O’Callaghan.

Czy jest ktoś kogo naprawdę wspierasz, a o kim być może jeszcze nie słyszeliśmy?

Alex M.O.R.P.H., Nitros Oxide , Daniel Kandi, Robert Nixon i Paul Miller.

Kiedy produkowałeś ostatni album „Imagine”, czy czułeś presję, że musisz podążać za formą nagradzanego „Shivers”?

Dobre pytanie. Nie. Po „76” wywierana jest na mnie duża presja, bo ludzie mówią, że był to trance album, od którego nie może być lepszego i ble ble ble, więc wywierano też na mnie presję bym odbiegł od „Shivers”. Była duża grupa ludzi, którzy mówili, że nie lubią”Shivers”, a „76” jest wciąż moim ulubionym albumem. Jest też inna grupa, która bardzo lubi „Shivers”. Był taki moment, w którym zdałem sobie sprawę, że wszystko co robisz jako artysta, zawsze rozczaruje jakichś ludzi i przyniesie ci równocześnie nowych fanów. Szczerze mówiąc – choć może to być trochę niegrzeczne – nie przejmuję się tym co ludzie mówią o moich nadchodzących nagraniach. Po prostu robię utwory, które są wewnątrz mnie. Utwory na „Imagine” to genialne piosenki, płynące z serca, ale z każdą wydaną piosenką, każdym wydanym albumem, każdą wydaną komplikacją, każdy radiowym show i każdym wydarzeniem, znajdą się ludzie, którym się to nie podobało. Ciągle czasem ciężko mi sobie z tym poradzić – każdy DJ co to powie. Jako artysta masz za zadanie, ciągle próbować tworzyć coś innowacyjnego. Mogłem bez problemu użyć dźwięków ze „Shivers” i stworzyć następny „Shivers” – co często się zdarza, gdy wypuszczasz wielki hit. Mogłem po prostu grać „Shivers” każdej nocy i tłum by wariował, ale nie byłoby w tym nic interesującego, no nie? Więc jako artysta, musisz posiadać swoją integralność, i oczywiście grać muzykę dla ludzi jako DJ, ale kiedy jestem w studio, produkuję track dla siebie. Ale oczywiście wszyscy go lubią!

Dzielenie się muzyką którą kochasz z ludźmi, jako DJ, musi być nieprawdopodobnym uczuciem…

Tak, jest. Kiedy ludzie szaleją, to najlepsze uczucie na świecie. I to jedyne uczucie, do którego nie możesz się przyzwyczaić. Ale nie zawsze tak się dzieje. Ludzie mogą pomyśleć „Oh, to ten Armin van Buuren, to światowy DJ nr 1”, i wtedy zwariują, ale nie każdej nocy jest to takie proste. Ciągle są nudne nocy, ale musisz być profesjonalistą, pozostać spokojnym i szukać rozwiązań.

Jak się czujesz, gdy grasz na zewnątrz, a tłum wykrzykuje twoje imię?

Czuję się wspaniale. To wszystko przyszło tak szybko. To dla mnie wspaniałe doświadczenie, ale ciągle jest w tym coś w co nie mogę uwierzyć.

I na koniec, co zmieniłbyś w muzyce elektronicznej, gdybyś miał taką możliwość?

Nielegalne ściąganie. Jeśli nielegalnie pobierasz album Madonny, ona ciągle robi kasę, bo ma wielu fanów, ale ponieważ producenci dance nie sprzedają zazwyczaj więcej niż 500 czy 1000 pobrać, jeśli nielegalnie pobierasz dance’owe melodie, zarobią mniej pieniędzy i być może będą musieli zrezygnować z tworzenia muzyki by dostać regularną pracę i będziemy mieli mniej zróżnicowane dźwięki.

Wywiad dzięki uprzejmości iDance.pl