
Od dzisiaj wszyscy fani muzyki trance mogą zakupić zremiksowaną edycję trzeciego albumu Armina van Buurena „Imagine„. Specjalnie na potrzeby stworzenia tego unikalnego albumu Armin zaprosił do współpracy kilku najzdolniejszych producentów. W ich składzie znalazł się również Polak, Paul Miller, który zremiksował tytułowy utwór „Imagine„. Ten dwupłytowy album możecie nabyć w najlepszych polskich sklepach.






16 lutego 2009 dnia 17:45
Świetny dwupłytowy album z remiksami Armina. Zawsze zaskakiwał i zaskakuje nowymi teledyskami jak i płytami. Mam ten album. W polsce jego premiera ma miejsce 16 lutego, natomiast w Holandii 14 lutego. W planach mam zamiar założyć sobie kolekcje jego studyjnych płyt, bo warto.
Polecam gorąco ten album wszystkim fanom Armina jak i tym którzy lubią trance.
Armin górą i tak trzymać!!! Pozdrawiam wszystkich fanów Armina.
16 lutego 2009 dnia 19:21
oj Shah1 zdecydowanie nie ma racji, z przykrością musze stwierdzić, że takie wydawanie zremixowanych albumów jak ten to tylko naciąganie na kase – i mówie to jako szczery fan armina i muzyki trance. Większość z tych remixów są robione na szybkiego, co z resztą słychać, jedynie kilka remixów jest jako tako dobrze „zrobionych” i przyjemnie się ich słucha – reszta to odgrzewane kotlety.
No bo co my tu mamy? unforgiveable first state remix – fajne, ale już było dawno, in and out of love the blizzard remix – również remix porządny ale co z tego skoro wyszedl juz dawno, never say never w remixie myon and shane 54 i omni trzyma poziom, podobnie jak going wrong alex morph… a reszta? średniaki – maxymalnie przynudzają tutaj panowie sied van riel, ohmna, arnej również jakiś smętny, cosmic gate i bronzwaer – lipa, moje podsumowanie zamkne utworem rain w&w remix – tu panowie zaskoczyli mnie pozytywnie, jak dla mnie remix ten leci bardzo fajnie, nazwałbym to wręcz po częsci takim surowo-brudnym trancem xD
podsumowujac – moja ocena 2/5, nie oszukujmy sie to są remixy na poziomie ale artyści nie dodali, że tak powiem nic nowego, a niektorymi remixami mozemy sie cieszyc juz ladnych kilka miesiecy, na koniec odsylam do recenzji na trance.nu – http://trance.nu/v4/reviews/armin-van-buuren-imagine-the-remixes
16 lutego 2009 dnia 22:13
no widac ze o gustach sie nie dyskutuje
dla mnie najlepszy remix z tego albumu to własnie cosmic gate (rain) i w ogóle uważam ze dobrze ze sie ukazał! A jezeli to naciaganie ludzi heh no wiesz ludzie maja wolna reke i przed zakupieniem albumu znali trackliste i wiedzieli czego moga sie spodziewac wiec nikt ich do zakupu nie zmusza a i tak mysle ze bedzie duzo ludzi zainteresowanych kupnem! Według mnie to bardzo dobry album lepszy od zwyklego „imagine”! Kazdy remix dla mnie wymiata jeden mniej, drugi bardziej! Pierwszym wydaniem ” Imagine” byłam lekko zawiedziona ale moge smiało stwierdzic ze Armin stworzył piekna baze pod remixy i chwała mu za to
17 lutego 2009 dnia 00:37
no cóż, tak jak mowisz o gustach sie nie dyskutuje… ale jak dla mnie oryginalny Imagine jest naprawde wyjątkowy